Zauważyłyście, że większość blogów pojawiło się mniej-więcej przed wakacjami? Akurat, gdy zrobiło się głośno o współpracach, "szijensajd" itd? W coraz większej ilości na takie blogi trafiam, szczególnie gdy oglądam te, które udostępniają ludzie przez grupę "Blogerzy" - są prowadzone przez właśnie takie pseudo "blogerki".
Strasznie dziwi mnie fakt, że mają po niecałe 200 obserwatorów a multum reklam w pasku bocznym. Czasem dosłownie jest tam każda firma o której słyszałam. W sumie to ostatnio miałam wielkie przemyślenia czy te firmy mają z nich jakikolwiek pożytek. Większość tych blogów to także brak jakiegokolwiek tekstu, zdjęcie ubrania, które się dostało jakości kamerki internetowej (no nie mówię, sama nie mam lustrzanki, ale nawet telefonem przyjaciółki można zrobić ciekawsze zdjęcie) no i oczywiście pisane posty takie same co miesiąc.
Nie miałam na myśli hejtowania tych blogerek w tym poście, ponieważ każdy ma prawo mieć swojego bloga i pisać o kim chce, tylko zastanawiam się czy ma sens pisanie bloga tylko dla zysku a nie przyjemności. Sama bardzo lubię to, że jakieś firmy mną się zainteresowały i coś z tego mam, ale blog powstał z pasji i staram się prowadzić go jak najlepiej.



Ostatnio coraz częściej przyuważam owe zjawisko. Niestety większość dziewczyn głównie z podstawówki i gimnazjum zakładają blogi tylko po to, aby czerpać korzyści z współpracy. Trochę przykre, odwiedzasz bloga, chcesz poczytać, a tam tysiące reklam i posty o wishlist. Najbardziej zaskoczyło mnie, gdy dowiedziałam się, że moje koleżanki blogują/blogowały tylko dla ubrań.
OdpowiedzUsuńjuully-blog.blogspot.com
Ja zakladajac bloga nawet nie wiedzialam, ze takie cos jak wspolpraca istnieje... Teraz dziewczyny widza tylko zyski, a szkoda bo nie o to w tym chodzi...
OdpowiedzUsuńTroche wkurzajace tez jak pytaja sie o klikanie , nawet nie komentujac posta i co o nim sadza,
OdpowiedzUsuńklaudiaandmylife.blogspot.com
moim zdaniem, tak jak ty masz współpracę to jest okej, u mnie tak samo. ale jak widzę dziewczyny, które robią wszystko dla współpracy to mi się już niedobrze robi.. Bloga się pisze z pasji, a nie dla korzyści.
OdpowiedzUsuńhttp://feel-that-moments.blogspot.com/
ogolnie 3-4 spoko ale z 10?
UsuńMam takie same odczucia jak Ty..:) Sama prowadzę bloga od kilku miesięcy i udało mi się uzyskać współpracę z sheinside, ale nie dla samego faktu współpracy ale dla możliwości testowania tych ubrań i dzielenia się opiniami z innymi + moją pasją jest fotografia jak i pozowanie, dlatego przyjemne z pożytecznym. Pomyślałam również, że prowadzenie bloga tak jak w moim przypadku tylko o jednej tematyce-rysunku. Może być dla niektórych nudne, dlatego mieszam trochę :)
OdpowiedzUsuńoj rozpisałam się kochana, no ale zgadzam się z Twoim zdaniem.
-----------------------------------
http://zuzanvx.blogspot.com/2014/12/15-12-2014.html
taaaak.... ja założyłam blog w lipcu, ale wtedy nawet nie miałam pojęcia, że taka współpraca jest możliwa. Nadal żadna firma się mną nie zainteresowała, więc ja nie mam zbyt wielkiego zdania w tej kwestii.
OdpowiedzUsuńhttp://moj-magiczny-zakatek.blogspot.com/
nie mowie zaraz, ze tez jestes pseudo
UsuńJa uważam osobiście, że takie "wyżebrywanie" i łapanie się każdej z możliwych współprac jest poniekąd poniżeniem dla danej osoby. W niewielu przypadkach (na całe szczęście) można to zauważyć, ale jednak- rzeczywiście jest tak, jak napisałaś. Aktualnie większość blogów jest zakładana dla zysku... a szkoda, bo to wyniszcza całą blogosferę!
OdpowiedzUsuńPS. Alee... masz rzęsy- zazdroszczę! ♥ :D
Teraz większość blogów jest zakładanych dla współprac, co jest beznadziejne po prostu zaśmieca to blogosfere i teraz ciężko jest znaleźć naprawdę dobrego i wartościowego bloga...
OdpowiedzUsuńśliczne zdjęcia :D
justsayhei.blogspot.com
niestety :(
UsuńJa mam bloga od bardzo dawna a do dzisiaj nie mam pojęcia o co chodzi z tą współpraca z firmami. Dla mnie robienie z siebie idiotki za probke kremu jest straszna zenada;p a najlepsze w tym wszystkim jest to, że są blogi nastawione tylko na wspolprace, wchodzac na ich stronę widać pelno odniesien do współpracy, wszedzie podane maile itd.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, emyllka.blogspot.com
Ja też długo walczyłam z 'pseudo blogerkami', a także fałszywymi, nieszczerymi komentarzami, które nijak się miały do treści posta. W końcu jednak się poddałam i na krótki okres czasu zawiesiłam bloga. Szybko jednak uświadomiłam sobie, że moje działania na nic się zdają, bo owa grupa "blogerek" była, jest i będzie.
OdpowiedzUsuńO R A S E Y
jest bardzo dużo pseudoblogerek, które piszą o sheinside i w każdym komentarzu błagają o poklikanie "proszę poklikaj 3 razy" o zgrozo!
OdpowiedzUsuńJak zakładałam bloga ( w okolicach stycznia 2014) to nie wiedziałam nawet o istnieniu sheinside czy jak to tam. Do dziś nie mam żadnej współpracy, ponieważ robię to dla przyjemności :)
OdpowiedzUsuńJa również natrafiam na takie blogi coraz częściej. Kiedy zakładałam bloga nie wiedziałam nic o takich współpracach. Dla mnie blog to przyjemność, oderwanie się od świata i spędzenie czasu w bardzo miły sposób. http://przyszopceuszatych.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńnie da się ukryć, że w wakacje ilość blogów gwałtownie wzrosła, pewnie teraz w okresie świątecznym będzie podobnie, bo to przecież idealna okazja do pochwalenia się prezentami, szczególnie że sporo takich pseudoblogerek znajdzie pod choinką nowiusieńką lustrzankę i zacznie sobie w trybie "auto" strzelać selfie. ;)
OdpowiedzUsuńmnie osobiście te ich współprace bawią, szczególnie że sama nie mam na to parcia, zupełnie inną dziedziną się zajmuję. ;)
pozdrawiam.
http://poprostumadusia.blogspot.com/
dokladnie:)
UsuńWesołych.
OdpowiedzUsuń