JESTEM ODWAŻNA BO HEJTUJĘ W INTERNECIE


Wieczór. Nareszcie troszeczkę czasu wolnego, wzięłam kubełek lodów i usiadłam na łóżku z moim laptopem. Odpalam, przeglądam co nowego w internecie. Właśnie zauważyłam jakiegoś bloga, nawet fajny. Przyjemnie się go czyta. O nie, ona ma najnowszy telefon a na ręce bransoletkę z Pandory i zegarek Daniela Wellingtona. A jej figura? Kurde, marzenie! Odpalam komentarze, naciskając w klawisze piszę hejta. " Ty głupia dziewucho! Jak nie masz nic sensownego do pokazania, to nie pokazuj. Chwalisz się tylko tym co znowu kupili Ci rodzice a w głowie pustka. A wzięłabyś się za jakąś dietę bo jesteś tłustą świnią, na Twoim miejscu bym usunęła bloga". Wysyłam i idę do kuchni po kolejny kubełek lodów, a przy okazji biorę pizze.

Tak wyżej wyobrażam sobie postać hejtera w prawdziwym życiu. Człowiek bez ambicji, celów życiowych, który dobija innych ludzi. Internet wymaga coraz więcej cierpliwości od tych, którzy coś tworzą. Na każdym kroku są besztani, a ludzie przywiązują uwagę do każdego, nawet najmniejszego błędu. Po czym leci hejt. W sumie to pojawiają się nawet one, kiedy wszystko jest idealne. Tego niestety nie zmienimy, tak było - jest - i będzie.

Coraz częściej dostaje pytania od Was jak ja sobie radzę z takimi obelgami. Powiem Wam, że tylko przez pewien moment miałam falę hejtu, które chciały abym usunęła swoją działalność w internecie. Nie przywiązywałam do tego uwagi, czytałam, a zaraz wylatywało mi to z głowy. Przejmowałam się tylko konstruktywną krytyką a nie tym, że komuś nie podoba się moja morda czy mój tłuszcz. I tak to byli tylko anonimowi ludzie, którzy nie wnoszą nic do mojego życia. W realnym świecie było trochę inaczej, ponieważ mówili to ludzie których znam. Po pewnym czasie przyzwyczaiłam się do tego gadania  bo kocham to co robię i nie będę uzależniać mojego szczęścia od innych osób. Taka moja rada, nie przejmujcie się takimi ludźmi bo oni zawsze będą a mogę Wam przysiąc - przygoda z hejtami umocni waszą pewność siebie i samoocena wyraźnie wzrośnie. Ja tak miałam, tylko początki są trudne, powodzenia!


bluzka - shein

CONVERSATION

12 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne zdjęcia.
    Zapraszam: mylifeiswonderful9.blogspot.con

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jeszcze nie miałam "przyjemności" odbyć spotkania z hejterem, ale nawet jakby zdarzyły się jakieś fejty, pewnie nie zwróciłabym na nie uwagi. Dobrze wiemy kim jest hejter, osobą bez własnej pasji i bez odwagi do działania. To osoba która myśli, że siedząc w fotelu jedząc przed telewizorem do czegoś dojdzie, a żeby do czegoś dojść, niestety ale trzeba ciężko pracować i kombinować ;) nie stać w miejscu tylko działać :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    w wolnej chwili zapraszam do siebie :)
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Boli mnie to, że ludzie mogą być tak głupi. Sprawdza się pewne powiedzenie młodzieży " kozak w necie, nikt w świecie".. Porażka tacy ludzie, najgorsze, że sami nie umieją się wziąć i o siebie zawalczyć, tylko oczerniają innych!
    dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba najlepszą metodą jest ich po prostu ignorowanie, bo wyaje mi się, że hejterom właśnie o to chodzi by być zauważonym
    Pozdrawiam,Madda
    blog ->klik

    OdpowiedzUsuń
  6. Mądrze napisane ;) Widać, że z głową i przemyślane. Mój blog-KLIK

    OdpowiedzUsuń
  7. Mas rację, ja jak na razie nie prowadzę bloga, ale jeśli ktokolwiek nie hejtuje i krytykuje moje zdanie to stwierdzam, że jet na tyle dobre lub jestem na tyle fajna, że zwrócił na mnie hejter uwagę i no jak to zawsze bywa musiał się dowartościować.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mam nic przeciwko krytyce - ale właśnie tej konstruktywnej. Ona powinna się pojawiać, jest niezbędna, aby stawać się coraz lepszym w danej dziedzinie. Ale wywołany wyłącznie zazdrością hejt... Nie wiem dlaczego niektórzy się nim posługują. Nic z tego przecież nie mają. Efekt ich działania jest jeden - przykrość osób, do których jest ten hej skierowany. Żadnego zysku dla piszącego. Trzeba to ignorować, innego wyjścia nie ma. Tacy ludzie zawsze byli, są i niestety będą. Dobry post, może da niektórym osobom do myślenia :)

    justmajka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajnie zaczęłaś post- taki jakby pogląd na świat oczami hejtera.
    A co do tematu posta. Ludzie którzy hejtują w internecie innych myślą że są fajni. Szczególnie jeżeli napiszą coś będąc anonimowi. Wtedy nikt nie wie kto to napisał a sam hejter jets z siebie dumny...
    Obserwuję i czekam na więcej
    Zapraszam na mojego bloga
    Pozdrawiam, Pati
    mój blog-> KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nienawidzę osób, które anonimowo wypisują dużo, a w realnym swiecie nie odezwą się slowem..
    agnieszkaa-es.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. nie wiem czy na pewno do konca tez tak sobie wyobrazam, niby zwykla zazdrosc a jednak czasem to cos jeszcze dziwniejszego, no, przynajmniej ja takiego zachowania nie rozumiem, ale nie musze starac sie zrozumiec.

    http://karolinaslomka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

JEŚLI BLOG CI SIE SPODOBAŁ - ZAOBSERWUJ.

• nie toleruję spamu, więc napisz kilka słów od siebie,
• weryfikacja wyłączona,
• zostaw link do swojego bloga!

Back
to top